Nie jest jasne, co wywołało konfrontacje we wtorek, ale wśród migrantów rośnie frustracja, że Europa ich nie przyjmuje. Stoisz teraz w obliczu tego, co Organizacja Narodów Zjednoczonych nazwała „katastroficznym”. Cierpią na głód i hipotermię i obozują w marnych namiotach w prowizorycznych obozach na granicy.
Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Paweł GołębiowskiWczoraj wałbrzyscy strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze i odgłosach wybuchów w budynku dawnej strażnicy przy ul. Noworudzkiej w Wałbrzychu. Do walki z żywiołem skierowano sześć zastępów strażackich. Co płonęło, a co wybuchało?Pożar dawnej strażnicy przy ul. Noworudzkiej w Wałbrzychu - aktualizacja Pożar, który wyglądał bardzo groźnie okazał się na szczęście Na działanie ognia narażone było pomieszczenie około 70 m kw., jednak uszkodzenia nie dotyczyły całego tego pomieszczenia - wyjaśnia Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy wałbrzyskiej PSP. Ogień pojawił się w pomieszczeniu warsztatowym w momencie chwilowej nieobecności pracownika. Mogło dojść do zwarcia instalacji energetycznej. Od iskrzących przewodów zapaliły się umazane smarami szmaty i opakowania po częściach i akcesoriach samochodowych. Na szczęście ogień nie narobił wiele szkód, strażacy ugasili go jednym prądem wody. Trwałe ślady ogień pozostawił na stolarce okiennej, która poddana była wysokim co wybuchało? - To ułożone w pobliżu miejsca, gdzie pojawił się ogień samochodowe poduszki powietrzne - wyjaśnia nasz rozmówca. Działania strażaków trwały niemal 1,5 godziny. Ostatni wóz wrócił do bazy o godz. Pożar dawnej strażnicy przy ul. Noworudzkiej w WałbrzychuDziś, 25 lipca około godz. 15 wałbrzyscy strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze i odgłosach wybuchów w budynku dawnej strażnicy przy ul. Noworudzkiej w Wałbrzychu. Do walki z żywiołem skierowano sześć zastępów strażackich. Dawna strażnica, czyli siedziba jednostki ratowniczo-gaśniczej w dzielnicy Rusinowa w Wałbrzychu stojąca nieopodal Ronda 100-lecia Niepodległości u zbiegu ulic Głuszyckiej, Noworudzkiej i Kamienieckiej stanęła dziś w płomieniach. Dawne garaże, gdzie stacjonowały wozy strażackie przystosowano do nowej, komercyjnej roli centrum motoryzacyjnego. Płomienie pojawiły się w warsztacie, a odgłosy poczytane za wybuchy były prawdopodobnie wynikiem rozszczelnienia się pod wpływem gorąca pojemników pod Na miejsce skierowano sześć zastępów, w tym wozy gaśnicze z JRG-1, podnośnik, drabinę i samochód dowódcy - wylicza Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu. Strażacy szybko opanowali pożar, część wozów po krótkiej akcji wróciła do jednostki. Przyczyny wybuchu pożaru są w trakcie ustalania, nie odnotowano osób poszkodowanych w tym zdarzeniu. Warto przypomnieć, że kamienica przy ul. Noworudzkiej 16 była przedwojenną gospodą. W okresie powojennym działała tu JRG-3, czyli jednostka ratowniczo-gaśnicza. Część budynku - jego główną część - wyburzono w połowie 2018 roku w związku budową ronda na skrzyżowaniu ulic: Kamienieckiej, Noworudzkiej i Głuszyckiej. Zobaczcie zdjęcia z akcji Pożar dawnej strażnicy przy ul. Noworudzkiej w Wałbrzychu. C... Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Polscy strażnicy graniczni, a także unijne agencje zajmujące się migracją, korzystają z wielu rozwiązań technologicznych do pilnowania granic. W starciu z zaawansowanymi rozwiązaniami uchodźcy są bez szans. Tym bardziej, że walka z migrantami – jak ich „produkcja” – to po prostu wielki biznes. Niekoniecznie etyczny.„Jesteśmy czarni, dlatego strażnicy graniczni nas nienawidzą. Ich komputery też” – to zdanie miał wypowiedzieć Adissu, uchodźca przebywający w Belgii, cytowany w raporcie „Technological Testing Grounds. Migration Management Experiments and Reflections from the Ground Up”. Raport pokazuje jak bardzo technologia wspiera walkę z nielegalną migracją. Tam gdzie migracja, tam bieda i nierówności, a także ich rewersy: bogactwo (technologii) i również:Spotkania z klientami na zoomie już nie wystarczą. Jak cyfryzować firmę, żeby klient cię pokochał? Impresje Samcika i nie tylko [BIZNES BEZ PAPIERU]Hosting, czyli za co tak naprawdę płacisz? Jak wybrać firmę, z którą nie grozi ci "blackout" strony, e-sklepu lub bloga?Prywatność w sieci. Jak ją chronić przed oszustami, szpiegami, złodziejami i... rządem? Wystarczy zrobić tych kilka rzeczyJaką technologią dysponują strażnicy graniczni?Jedyną technologią w jaką są wyposażeni migranci są smartfony. Po drugiej stronie – na wyposażeniu służb granicznych – jest cały arsenał sprzętu: od dronów, poprzez wieże obserwacyjne, kamery termowizyjne o dużym zasięgu, przenośne zestawy perymetryczne oraz nowoczesne lornetki (w tym posiadające funkcje zapisu obrazu). W bezpośredniej ochronie granicy są wykorzystywane także przewoźne jednostki nadzoru, czyli pojazdy graniczni korzystają z urządzeń optoelektronicznych, które dają możliwość rozpoznawania obiektów z dużej odległości. A także pozwalają analizować ruch i szybkość przemieszczania się obiektów. Dodatkowym wsparciem są zestawy monitorujące, które sprawdzają się na zawężonym obszarze wymagającym dokładnej ochrony z powodu zagrożenia przestępczością graniczną. Działają one jak typowe rozwiązaniem są czujniki sejsmiczne. Sensory są ukrywane w ziemi, tak aby nie były widoczne i nie zostały zniszczone przez ludzi, zwierzęta bądź czynniki atmosferyczne. Czujniki działają bezobsługowo i w pełni zautomatyzowany trwa także z powietrza. Mowa tutaj o dronach i systemie BSP. W skład wspomnianego systemu wchodzą platformy bezzałogowych statków powietrznych typu FlyEye. Są one głównie wykorzystywane w przestrzeni powietrznej wzdłuż wschodniej granicy państwa. Ich podstawowe zadania polegają na monitorowaniu granicy, wspieraniu pościgów za sprawcami przestępstw oraz wykonywaniu lotów poszukiwawczych. Operacja Śluza, wojna hybrydowa, technologia. I dramat człowiekaObserwacja, inwigilacja, deportacjaStrażnicy graniczni korzystają z najnowszej technologii nie tylko w przypadku monitorowania granic. Funkcjonariusze graniczni korzystają także z szeregu narzędzi inwigilacyjnych. Mowa tutaj np.: o urządzeniach izraelskiej firmy Cellebrite, które pozwalają służbom łamać zabezpieczenia telefonów i kopiować dane. Co ciekawe, firma Cellebrite już kilka lat temu reklamowała swoje urządzenia „jako przydatne przy przesłuchaniach osób ubiegających się o azyl”. Biznes jak biznes. Poza Cellebrite jest także firma Elbit Systems produkująca drony. W sektorze „biznesów migracyjnych” są wielcy gracze, tacy jak Palantir Petera Thiela czy Clearview AI, rozwijający technologię rozpoznawania szeregu antymigracyjnych innowacji mówiła w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Petra Molnar z Refugee Law Lab, autorka wspomnianego raportu. W wyścigu technologii, które mają utrudniać migrację, trwa istny wyścig pomiędzy Europą a Stanami czyli Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej, to dziś lider cyfrowej zmiany. Agencja korzysta zarówno z zaawansowanej robotyki – takiej jak bezzałogowe statki powietrzne – jak i z innowacji wspieranych przez sztuczną inteligencję. Frontex miał także zamówić w amerykańskim think tanku RAND Corporation raport dotyczący wykorzystania algorytmów do analizy ruchu na podstawie danych amerykański natomiast podjął współpracę z Google’em i firmą Anduril Industries, której celem ma być budowa wirtualnego muru na granicy z Meksykiem. Rzeczony wirtualny mur miałby w rzeczywistości składać się z systemu wież monitorujących i dronów. Taka lina zabezpieczeń, w przeciwieństwie do fizycznego muru, miałaby być bardziej graniczni jak Wielki BratTechnologia ma wspierać pograniczników i wojsko także na lotniskach. Petra Molnar opisuje system iBorderCtrl, który miał być już testowany na lotniskach na Litwie, Węgrzech i w Grecji. Technologia, oparta na sztucznej inteligencji, służy do analizowania mikrogestów, tak aby rozpoznać czy dana osoba kłamie czy zadawał pasażerom pytania i skanował mikroekspresję twarzy. Jeśli algorytm był sceptyczny, kierował osobę do dalszej kontroli. Jeśli algorytm zgłasza do kontroli uchodźcę, który już jest marginalizowany i dyskryminowany z powodów rasowych, często automatycznie podejrzewa się go, że jest terrorystą, i dopiero musi udowodnić, że jest istotne projekt uzyskał finansowanie z unijnego programu „Horyzont 2020″. Słowem: Unia Europejska, z jednej strony walczy z systemami monitorowania twarzy i inwigilacji, ale z drugiej wspiera takie rozwiązania, jeśli mają służyć walce z nielegalną migracją. Cel uświęcona środki? A może po prostu Unia dzieli ludzi na dwie kategorie: lepszych, którzy są wolni takich technologii, i gorszych, którzy stają się królikami doświadczalnymi dla instytucji i biznesu. Mamy tu technologię testowaną przy bardzo małym nadzorze i bez zdefiniowania odpowiedzialności za potencjalne błędy przez nią na to, że między nami a migrantami jest ogromna różnica w prawach, które nam przysługują. My na przykład możemy swobodnie zrezygnować z korzystania z niektórych rozwiązań. Powiedzieć: nie chcę tej aplikacji do śledzenia kontaktów na swoim telefonie. Ale jeśli jesteś uchodźcą w obozie w Europie, np. w Brukseli, to mogą zeskanować ci siatkówkę oczu w zamian za inwigilacja, pełzający totalitaryzm. Ty też możesz być ofiarą państwaMiędzy empatią a technologiąW imię zdrowia publicznego i bezpieczeństwa narodowego wprowadzamy dzisiaj więcej narzędzi do śledzenia i nadzoru – więcej biometrii, kamer, dronów i technologii rozpoznawania twarzy, używanych też przeciwko dzieciom. Militaryzujemy granice i zamykamy ludzi w obozach. Technologia zaś – jak zwykle – reprodukuje technologie dehumanizują, wpływają na ludzką godność. Techsolucjonizm nie zaprowadzi do nas do lepszego świata. Całe to myślenie, że każdy problem, niezależnie jak skomplikowany społecznie, politycznie, ekonomicznie itd., można załatwić technologią, prostą aplikacją, to droga na manowce. Taki system pomoże tylko budować mury, zamiast mostów. A te mury, nawet jeśli będą wirtualne, to wciąż będą stanowić granicę. Nierzadko granicę człowieczeństwa. Współpracownik Newonce, "Forbes", "Forbes Women", Tygodnika Przegląd i Absolwent dziennikarstwa oraz kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, a także podyplomowych studiów Digital Media na Uniwersytecie SWPS. Doświadczenie dziennikarskie zbierał także w redakcjach „Polityki”, „Gazety Wyborczej”, "Weekend i Onetu. Entuzjasta nowych mediów i czujny obserwator cyfrowej transformacji. Opowiada o IT z ludzkiego punktu widzenia: chętnie piszę o popkulturowych wizjach sztucznej inteligencji i społecznych konsekwencjach rozwoju technologii.
Rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej ppor. Piotr Zakielarz podsumowując pracę funkcjonariuszy BiOSG w pierwszym półroczu 2022 r. przypomniał, że Bieszczadzki Oddział SG ochrania ok. 340-kilometrowy odcinek zewnętrznej granicy UE z Ukrainą oraz 134 kilometrów granicy ze Słowacją. Na Podkarpaciu znajdują się drogowe, kolejowe i lotnicze przejścia graniczne, w tym jedne z największych w Polsce – przejścia w Medyce i Korczowej. - Ponad dwa tys. funkcjonariuszy realizuje tutaj zadania związane głównie z ochroną granicy i odprawą graniczną. Służba realizowana jest 24 godziny na dobę, niezależnie od pory roku, warunków atmosferycznych, w dzień i w nocy. I to właśnie noc jest dla nas czasem szczególnej koncentracji, wtedy bowiem najczęściej dochodzi do prób wykorzystania fałszywych dokumentów, przemytu skradzionych samochodów i nielegalnego przekroczenia granicy – zwrócił uwagę ppor. Zakielarz. Jednym z zadań funkcjonariuszy SG jest odprawianie podróżnych wyjeżdżających i wjeżdżających do Polski. W ciągu sześciu miesięcy 2022 r. funkcjonariusze BiOSG odprawili łącznie ponad 4,93 mln podróżnych, z których 3,09 mln przybyło do naszego kraju. Dla porównania, w analogicznym okresie ub. roku odprawiono nieco ponad 2,2 mln osób. Rzecznik podał, że najwięcej podróżnych odprawili strażnicy graniczni przez przejście w Medyce. - Tamtejsi funkcjonariusze obsługują drogowe przejście graniczne w Medyce oraz kolejowe w Przemyślu. Łącznie odprawili przez pierwsze pół roku 2,35 mln podróżnych, w tym ponad 440 tys. osób korzystających z połączeń kolejowych - wyliczył ppor. Zakielarz. Dla porównania dodał, że przez pierwszych sześć miesięcy ub. roku odprawiono w Medyce 1,05 mln osób. Ppor. Zakielarz zauważył jednocześnie, że wybuch wojny w Ukrainie był testem możliwości przystosowania się Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej do dynamicznie zmieniającej się sytuacji na granicy. Podał, że ponad 90 proc. podróżnych (2,78 mln) wjeżdżających do Polski przez podkarpackie przejścia graniczne w pierwszej połowie tego roku to obywatele Ukrainy. - Zdecydowana większość to kobiety z dziećmi i osoby starsze uciekające przed wojną. Jako pierwszych na granicy uchodźcy spotykali właśnie nas, funkcjonariuszy Straży Granicznej. Każda osoba niosła za sobą trudną historię, dlatego kluczowe było wsparcie potrzebujących już od pierwszej chwili. Wielu funkcjonariuszy angażowało się również w pomoc uchodźcom poza służbą - podkreślił funkcjonariusz SG. Zaznaczył jednocześnie, że pomimo ogromnej fali uchodźców na granicy, funkcjonariusze SG bez przerwy realizują swoje ustawowe zadania: sprawdzają tożsamość podróżnych, w tym również w krajowych i międzynarodowych bazach, oraz autentyczność ich dokumentów. Dzięki temu w pierwszej połowie 2022 r. podkarpaccy strażnicy graniczni zatrzymali ponad 220 osób poszukiwanych przez krajowe i zagraniczne służby. Wśród nich było też kilkudziesięciu przestępców poszukiwanych przez Interpol. Mundurowi ujawnili też prawie 500 fałszywych dokumentów. - W większości były to dokumenty komunikacyjne oraz odbitki stempli kontroli granicznej - przekazał ppor. Zakielarz. Oprócz tego w pierwszej połowie tego roku zatrzymali też 72 pojazdy różnego typu pochodzące z przestępstw, o łącznej szacunkowej wartości 4,1 mln zł. W zdecydowanej większości były to samochody wyjeżdżające z Polski do Ukrainy. Zaś w analogicznym okresie 2021 r. zatrzymano 25 pojazdów pochodzących z przestępstw. Praca strażników granicznych to nie tylko służba na przejściach granicznych. To również praca w terenie, w tym także konno. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej jest jedynym w kraju, w którym realizowane są patrole konne. Ta forma służby na Podkarpaciu nawiązuje do czasów, kiedy w pierwszych dekadach XX wieku granicę ochraniali żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza. Obecnie funkcjonariuszy BiOSG z górskich placówek w Ustrzykach Górnych i Czarnej Górnej w codziennej służbie wspiera osiem koni szlachetnej półkrwi. Ppor. Zakielarz zwrócił uwagę, że wiele konnych patroli granicznych realizowanych jest w obszarze Bieszczadzkiego Parku Narodowego. - Wyjątkowe atuty koni doskonale sprawdzają się podczas służby na terenie tej przyrodniczej perły Polski. Jeździec-funkcjonariusz podczas kilkugodzinnego patrolu jest w stanie sprawdzić nawet 40-kilometrowy odcinek granicy - zaznaczył. Dodał, że konie zapewniają skryte i szybkie przemieszczanie się z nowoczesnym wyposażeniem w trudnym i zróżnicowanym terenie Bieszczadów. Podkarpaccy strażnicy graniczni udaremnili w tym roku ponad 150 prób nielegalnego przekroczenia tzw. zielonej granicy z Ukrainy i Słowacji. Rzecznik BiOSG podkreślił, że jest to ponad 2,5-krotny wzrost w stosunku do roku ubiegłego. - W ujawnianiu zdarzeń ogromne znaczenie ma nowoczesny sprzęt SG, w tym uruchomiony na początku roku system perymetryczny, czyli system czujników i kamer informujących o zdarzeniach występujących na granicy. Sprawców nielegalnych przekroczeń ujęto - podkreślił. Wymienił, że byli to głównie obywatele Ukrainy, Bangladeszu, Afganistanu, Nepalu i Pakistanu. Źródło: Pap,
na straznicy jest granica