Nie wiem, jakim cudem skończyliśmy studia, bo opuszczaliśmy mnóstwo zajęć, kryjąc się w akademiku. Mimo wszystko udało mi się obronić pracę magisterską z dobrym wynikiem. A potem on powiedział, że ma nagraną robotę we Francji. – Jedź ze mną! – Nie znamy języka… – Wystraszyłam się i bezwiednie cofnęłam. MĄŻ NIE INTERESUJE SIĘ: najświeższe informacje, zdjęcia, video o MĄŻ NIE INTERESUJE SIĘ; Mąż się nie interesuje Lidka nie zawsze potrafi porozumieć się z dzieckiem, ale nie widzi w tym problemu. W 2015 podczas napływu imigrantów trafiła do niej grupka Syryjczyków. Dzieci były z nią tydzień. Vay Tiền Nhanh. Jak sobie radzicie z brakiem zainteresowania wobec męża?Lubię i szanuję swojego męża, ale nie wzbudza we mnie namiętności ani nawet zwykłego czas w różny sposób: chodzimy często do restauracji, zwiedzamy, spotykamy się ze znajomymi, chodzimy do kina. Rozmawiamy o wszystkim i niczym, nudzą nas nawzajem nasze historie, mamy inne poglądy na większość tematów. Nie zawsze tak było, ale zmieniło się to od kiedy mnie znudziło imprezowe życie. Zwyczajnie zamiast upijać się co weekend i/lub zasypiać na kanapie oglądając film wolę iść na siłownię, nauczyć się czegoś nowego, spotkać się ze znajomymi, żeby coś razem robić, a nie obgadywać życie innych. Mój mąż zatrzymał się na poprzednim etapie i jest mu tam rozmawialiśmy o tym wiele razy. Spokojnie, szczerze i bez kłótni. Jemu jest dobrze tak jak jest. Nie potrzebuje nic więcej. Ja z nudów wariuję do tego stopnia, że bywam sobie: uprawiam sport, rozwijam się zawodowo, spotykam się ze swoimi znajomymi. Tylko, że nie ma tam miejsca na mojego męża. Nawet jak jest ze mną, to tylko ciałem. Ja też zmuszam się do spędzania czasu tak jak on do seksu to kompletnie mnie ta aktywność nie interesuje. Ściślej: nie interesuje mnie w obecnym składzie, ale nie mam sumienia go zdradzać. Mam duże libido i potrzebę bliskości, ale co zrobić gdy dotyk własnego męża tylko mnie irytuje. Nawet gdy staram się zmusić do współżycia i wskrzesić to co było dawniej kończy się to moim płaczem w poduszkę - nie wytrzymuję emocjonalnie robienia czegoś czego "nie czuję". Jesteśmy małżeństwem, bo się przyjaźnimy, wspieramy, potrzebujemy. Planowaliśmy dziecko, ale nie chcę w ten sposób ratować sobie z tym radzić? On twierdzi, że mi przejdzie. Nie przechodzi od za Nie chciałabym rozpatrywać tej sytuacji w kategorii "czyja to wina" - ani on nie jest biednym misiem (zdradził mnie 5 lat temu), ani ja bezwzględną suka (nie chcę go dalej ranić). Załamuje mnie to, że obydwoje się staramy, idziemy na kompromisy, a przez to żadne z nas nie jest szczęśliwe. No przynajmniej ja nie jestem i tego nie ukrywam. Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Polecane posty Czesc Już mam dość, mój mąż ma mnie i moje dzieci gdzieś. Do tej pory zajmowałam się domem ,szkoła, dziećmi ,rachunki ,załatwianiu sprawami rodzinnymi , sprzatam , gotuje , pracuje na pełen Etat… a on pracuje na pełen Etat oczywiście jak w domu trzeba zamowić drzewo na opał czy roboty budowlane ( ktore są raz na 3 lata) jest ok … ale wraca po pracy to siedzi przed telefonem czy telewizorem. Nie raz mi mowi żebym z nim ogladała ale nie bardzo moge wtedy z bim gadać bo mu przeszkadzam… nie dostaje miłości czułości a do tego przestaje się czuć kobieta… jestem u skraju wytrzymałości mam ochotę od niego odejsc ale nie potrafię bo go kocham a do tego wiem ze w rodzinie wsparcia nie dostane … Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Może powinnaś na jakiś czas zniknąć , by twój brak został zauważony ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 10 minut temu, Myszak napisał: Czesc Już mam dość, mój mąż ma mnie i moje dzieci gdzieś. Do tej pory zajmowałam się domem ,szkoła, dziećmi ,rachunki ,załatwianiu sprawami rodzinnymi , sprzatam , gotuje , pracuje na pełen Etat… a on pracuje na pełen Etat oczywiście jak w domu trzeba zamowić drzewo na opał czy roboty budowlane ( ktore są raz na 3 lata) jest ok … ale wraca po pracy to siedzi przed telefonem czy telewizorem. Nie raz mi mowi żebym z nim ogladała ale nie bardzo moge wtedy z bim gadać bo mu przeszkadzam… nie dostaje miłości czułości a do tego przestaje się czuć kobieta… jestem u skraju wytrzymałości mam ochotę od niego odejsc ale nie potrafię bo go kocham a do tego wiem ze w rodzinie wsparcia nie dostane … Znajdź kochanka Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Nie on jesli zatrzasne drzwi sypialni czy pokaze fochy mowi ze traktuje go gorzej jak psa robi mi wyrzuty i to ze go źle traktuje i go nie szanuje Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Szkoda mi dzieci… co z nimi?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 26 minut temu, Kafeteriankaa napisał: Znajdź kochanka 37 minut temu, Myszak napisał: Czesc Już mam dość, mój mąż ma mnie i moje dzieci gdzieś. Do tej pory zajmowałam się domem ,szkoła, dziećmi ,rachunki ,załatwianiu sprawami rodzinnymi , sprzatam , gotuje , pracuje na pełen Etat… a on pracuje na pełen Etat oczywiście jak w domu trzeba zamowić drzewo na opał czy roboty budowlane ( ktore są raz na 3 lata) jest ok … ale wraca po pracy to siedzi przed telefonem czy telewizorem. Nie raz mi mowi żebym z nim ogladała ale nie bardzo moge wtedy z bim gadać bo mu przeszkadzam… nie dostaje miłości czułości a do tego przestaje się czuć kobieta… jestem u skraju wytrzymałości mam ochotę od niego odejsc ale nie potrafię bo go kocham a do tego wiem ze w rodzinie wsparcia nie dostane … 28 minut temu, KorpoSzynszyla napisał: Może powinnaś na jakiś czas zniknąć , by twój brak został zauważony ? Szkoda mi dzieci… co z nimi?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 27 minut temu, Kafeteriankaa napisał: Znajdź kochanka A dzieci? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dzieci mają ojca , poradzą sobie . nie zaszkodzi jak spędza trochę czasu ze sobą a mąż będzie miał okazję wdrożyć się w codzienne obowiązki Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 8 minut temu, Myszak napisał: Szkoda mi dzieci… co z nimi?? dzieciom kochanka nie szukaj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał: Dzieci mają ojca , poradzą sobie . nie zaszkodzi jak spędza trochę czasu ze sobą a mąż będzie miał okazję wdrożyć się w codzienne obowiązki On nie da rady bo on Pracuje… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 4 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał: dzieciom kochanka nie szukaj Nie Myśle… ale beda okrutna Matka jak bede myślec tylko o sobie… on to psychicznie nad demna wykorzysta potem… Edytowano Październik 20, 2021 przez Myszak Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Myszak napisał: On nie da rady bo on Pracuje… No to będzie musiał dać radę, właśnie o to w tym chodzi Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, Myszak napisał: Nie Myśle… ale beda okrutna Matka jak bede myślec tylko o sobie… A myślisz że dostaniesz od losu drugie życie , jedne żeby pomyśleć o innych a drugie na myślenie o sobie ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Jak o siebie sama nie pomyślisz i nie zadbasz to za ciebie nikt tego nie zrobi Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał: No to będzie musiał dać radę, właśnie o to w tym chodzi Cała rodzina mnie zlinczuje jak biednego moglam tak zostawić… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 3 minuty temu, Myszak napisał: Nie Myśle… ale beda okrutna Matka jak bede myślec tylko o sobie… on to psychicznie nad demna wykorzysta potem… Obrażacie się wzajemnie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał: Jak o siebie sama nie pomyślisz i nie zadbasz to za ciebie nikt tego nie zrobi Tu masz rację w 100% i chyba tego potrzebuję tylko moje dzieci mi w głowie syn ma 11 lat a corka 8 lat i czy poradza sobie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, Myszak napisał: Cała rodzina mnie zlinczuje jak biednego moglam tak zostawić… a cała rodzina pomaga ci na codzien w obowiązkach żebyś ich miała mniej ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, .3310 napisał: Obrażacie się wzajemnie? W czasie krzyków i kłótni tak … ja wychodze zamykam sie w sypialni on jeczy jak go zźle traktuje… na drugi dzien wraca z pracy albo pisze do niego w czasie pracy on ma mnie gdzies i wieczorem znowu jazda od nowa… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał: a cała rodzina pomaga ci na codzien w obowiązkach żebyś ich miała mniej ? Nie wogole Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, Myszak napisał: Nie wogole no to możesz ich bez konsekwencji olać Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 3 minuty temu, Myszak napisał: Tu masz rację w 100% i chyba tego potrzebuję tylko moje dzieci mi w głowie syn ma 11 lat a corka 8 lat i czy poradza sobie? no raczej. niemowlęta to nie są Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał: no raczej. niemowlęta to nie są Ale co mam wyjechac i tyle?? 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, Myszak napisał: Ale co mam wyjechac i tyle?? tak , i zastanowić się mocno czy chcesz wrócić Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Korpo to dobra matka - idę tańczyć, dzieci dadzą sobie radę. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, .3310 napisał: Korpo to dobra matka - idę tańczyć, dzieci dadzą sobie radę. Jak bym chciała tak potrafić zrobić… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, Myszak napisał: Jak bym chciała tak potrafić zrobić… Chodzi o to żebyś sobie zrobiła krótki urlop od męża i dzieci by odpocząć i zastanowić się nad paroma rzeczami A żeby i oni wiedzieli jak mają z tobą dobrze Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 6 minut temu, .3310 napisał: Korpo to dobra matka - idę tańczyć, dzieci dadzą sobie radę. Matka polka ze mnie żadna , za to jestem szczęśliwym człowiekiem Edytowano Październik 20, 2021 przez KorpoSzynszyla Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał: Chodzi o to żebyś sobie zrobiła krótki urlop od męża i dzieci by odpocząć i zastanowić się nad paroma rzeczami A żeby i oni wiedzieli jak mają z tobą dobrze Co ty on za mna nawet nie uteskni jedynie dam mu dowod by mnie zlinczował i dzieci odebrał… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Myszak napisał: Co ty on za mna nawet nie uteskni jedynie dam mu dowod by mnie zlinczował i dzieci odebrał… Fajnie , wtedy będzie wszystko jasne i będziesz mogła zacząć nowe życie z czystą kartą a on tego by nie zniósł Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Zaloguj się Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się Mam duży problem z mężem. Mąż nie chce spędzać czasu z dzieckiem i w zasadzie można powiedzieć, że wychowuję dziecko sama. Mąż pracuje, jednak pensję przeznacza głównie na własne potrzeby. Daje mi 800 zł miesięcznie, co jest zbyt małą kwotą, aby utrzymać dom i małe dziecko. Co zrobić, jeśli mąż nie interesuje się rodziną? Jakie jest wyjście z tej chorej sytuacji? Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeks rodzinnego i opiekuńczego zwanego dalej Z treści Pani pytania wynika, że pozostaje Pani w związku małżeńskim, z którego pochodzi małoletnie dziecko. Mąż w ogóle nie interesuje się dzieckiem. Wypracowany zysk niemal w całości pozostawia jedynie dla siebie, przekazując Pani na utrzymanie Pani i dziecka 800 zł miesięcznie. Zastanawia się Pani, co w tej sytuacji począć. W mojej ocenie, o ile nie chce Pani separacji oraz rozwodu, należałoby się zastanowić nad wytoczeniem powództwa o łożenie na utrzymanie rodziny. Przedmiotem interpretacji jest przepis art. 27 Zgodnie z tym przepisem „Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym”. Z treści Pani pytania wynika, iż w chwili obecnej doszło do faktycznej separacji. Istotnym z punktu widzenia Pani interesu jest fakt, iż nawet w przypadku separacji faktycznej może Pani wystąpić z takim roszczeniem. Pogląd taki został wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale Pełnego Składu Sądu Najwyższego – Izba Cywilna i Administracyjna z dnia 16 grudnia 1987 r., sygn. akt III CZP 91/86. Zgodnie z poglądem wyrażonym w uzasadnieniu „o potrzebach rodziny – w rozumieniu art. 27 kro – można mówić w zasadzie wówczas, gdy rodzina jest związana węzłem wspólnego pożycia. Tylko bowiem w takiej sytuacji powstają potrzeby dotyczące zespołu osób tworzących rodzinę. Nie ma przy tym znaczenia to, że małżeństwo jest bezdzietne lub wprawdzie ma dzieci, ale te utrzymują się samodzielnie (pracują i zarobkują). Także bezdzietni małżonkowie tworzą rodzinę, której materialne potrzeby muszą być zaspokojone. Dotyczy to zarówno rodziny, której członkowie tworzą wspólnotę gospodarczą, jak i takiego przypadku separacji faktycznej, gdy tylko jeden z małżonków pozostaje z dziećmi we wspólnym gospodarstwie rodzinnym. Separacja faktyczna bowiem nie powinna wywierać ujemnego wpływu na zakres zaspokajania potrzeb dzieci z małżeństwa, a potrzeb tych w praktyce nie da się oddzielić od potrzeb tego z rodziców, przy którym dzieci pozostały. Dlatego nawet zupełne zerwanie pożycia małżeńskiego nie uchyla obowiązku przewidzianego w art. 27 kro, ale może wpłynąć na jego ukształtowanie i zakres”. Dla praktyki w pełni miarodajne jest stanowisko wyrażone w pkt II uchwały pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej SN z dnia 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86, zgodnie z którym rozstrzygnięcie o zaspokajaniu potrzeb rodziny następuje przez nakazanie wypłacania wynagrodzenia za pracę, które obejmuje zarówno płacę zasadniczą, jak i wszelkie dodatki, dopłaty i ekwiwalenty pieniężne, oraz rent, emerytur, a także wszelkich stałych i powtarzających się świadczeń albo innych należności. Celem, który statuuje art. 27 jest zapewnienie środków finansowych, które umożliwiałyby prawidłowe funkcjonowanie rodziny jako całości oraz zaspokojenie uzasadnionych potrzeb poszczególnych jej członków przy zachowaniu zasady równej stopy życiowej. Obowiązek małżonków, o którym mowa w art. 27 tj. przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny powstaje z chwilą zawarcia małżeństwa. Kończy się natomiast z chwilą jego ustania lub unieważnienia. Potrzeby, o których mowa w ww. przepisie to nie tylko wspólne potrzeby całej rodziny, ale także potrzeby indywidualne poszczególnych jej członków. Dla ustalenia zakresu obowiązku małżonków, o którym mowa w art. 27 właściwa jest reguła, według której stopa życiowa wszystkich członków rodziny powinna być w zasadzie równa (patrz w szczególności pkt I uchwały pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej SN z 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86, LexPolonica nr 304360, powołanej w uwadze 6; A. Szlęzak, Zasada równej stopy życiowej…, s. 37 i n.). Żądanie (pozew) składa się do sądu właściwego dla miejsca Pani zamieszkania. Pozew nie podlega opłacie sądowej. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼

mąż się mną nie interesuje